Krzysztof Kolumb

Nowy ląd

Kiedy od końca średniowiecza Turcy prowadzili swoją ekspansję na wschodzie, nie tylko podbijali kolejne państwa, ale także zawładnęli drogą do Indii. Towary stamtąd importowane stały się o wiele droższe i trudniej dostępne. Dlatego też, Europejczycy, za wszelką cenę, chcieli poznać nowy szlak, prowadzący do tego azjatyckiego kraju. Jedną z prób jego odnalezienia powziął Krzysztof Kolumb.

Urodzony w Genui Włoch, urodził się w połowie XV wieku w pospolitej, raczej ubogiej rodzinie. Prawdopodobnie nie pobierał żadnych nauk, aczkolwiek samodzielnie poszerzał swoją wiedzę. Zafascynowany zwiedzaniem świata, od młodych lat przedsiębrał morskie wycieczki. Jego zainteresowanie geografią i astronomią opierało się na dziełach autorytetów w tej dziedzinie. Czytał książki ówczesnych mu twórców oraz tych starożytnych. Co ciekawe, Kolumb, jako jeden z nielicznych wówczas ludzi, był przekonany o kulistości Ziemi. W tej właśnie teorii dopatrywał się prawdopodobieństwa odkrycia drogi do Indii. Zaplanował płynąć na zachód z wiarą w to, że opłynie glob dookoła, docierając do kontynentu azjatyckiego z jego drugiej strony.

Długa droga

Pomysły Kolumba nie wszystkim przypadły do gustu. Zanim więc zorganizował pierwszą ekspedycję, minęło sporo czasu. Zdążył odwiedzić kilka krajów, w których przedstawiał swoje projekty, prosząc władców o wsparcie. Przebywając w Portugalii, żeglarz ożenił się. Wkrótce potem, jego żona, Filipa, powiła syna, Diego. Jako, że połowica Kolumba zmarła w młodym wieku, odkrywca związał się z inną kobietą o imieniu Beatriz. Z nią również miał dziecko, syna o imieniu Ferdinand. Chociaż ustabilizował nieco swoje życie, wciąż marzył o podróżach. Wreszcie, w 1485 roku Kolumb wyjechał do Hiszpanii. Na tamtejszym dworze królewskich także prosił o wsparcie. Po latach starań, w 1492 roku udało mu się wypłynąć w pierwszy, daleki rejs. Płynące pod hiszpańską banderą statki, mieściły na swoich pokładach łącznie 90 osób. Mimo napotkanych trudności, przeciwstawiając się buntowi załogi, Krzysztof Kolumb dotarł wreszcie do lądu. Ciężko jest dzisiaj ustalić, czy żeglarz kiedykolwiek dowiedział się, że nie były to Indie. Wiadomo jednak, że odkrycie przyniosło mu ogromny rozgłos.

Nie tylko złoto i srebro

Wracając ze swej pierwszej podróży, Kolumb przywiózł nie tylko oczekiwane złoto, ale też różne, nieznane Europejczykom rośliny. Wśród nich, znajdowały się popularne dzisiaj ziemniaki i kukurydza. Towary były na tyle atrakcyjne, że wkrótce po powrocie, Włoch znów wybrał się w rejony, nad którymi zgodnie z prawem, dzierżył władzę. Kontynuując wyprawy, łącznie odbył ich aż cztery. Niestety, z każdą kolejną, przybywało mu problemów. Mimo, że odkrycie Ameryki było wielkim krokiem w historii, przyniosło również wiele kłopotów. Negatywne pod względem etycznym i moralnym postępowanie kolonizatorów, sprowadzanie niewolników, a także niesnaski wśród załogi, oczekującej niesamowitych bogactw, rzucały cienie na dokonania Kolumba.

Indie nieodkryte

Sam odważny podróżnik nigdy nie dotarł do upragnionych Indii. Schorowany, pozbawiony części wcześniejszych przywilejów, zmarł w 1506 roku, mając tylko jedno życzenie. Pragnął, aby jego ciało zostało pochowane na odkrytej przez niego, nowej ziemi, która wkrótce potem, została ochrzczona jako Ameryka, na cześć innego włoskiego podróżnika, Amerigo Vespucciego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *